Beskid Niski i Pieniny - dzień 2
d a n e w y j a z d u
106.00 km
10.00 km teren
06:42 h
Pr.śr.:15.82 km/h
Pr.max:53.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: 2836 (kcal)
Rower:Freeway
Beskid Niski i Pieniny - dzień 2
Trasa:
Obrucne - Ruska Vola nad Popradem - Stara Lubovna - Kamenka - Velky Lipnik - Lesnica - Cerveny Klasztor - Niedzica - Frydman - Debno - Nowy Targ
Pogoda:
slonecznie rano, troche chmur popoludniu, rzeski wiaterek
Opis:
Spie jak zabity. Dobrze ze Tomek nastawil budzik w komorce bo nie slyszelismy alarmu w moim zegarku :D 10 min ociagamy sie ze wstaniem i lezymy w spiworach. Wstajemy. Poranna toaleta. Robimy sniadanie. Platki z mlekiem i herbatka. Pakujemy sprzet. Smarowanie lancuha. Przeprawiamy sie z powrotem przez strumien i wyjezdzamy na droge. Kilkanacie metrow podjazdu i jestesmy na przeleczy. Piekny widok. Sloneczko fajnie przygrzewa ani chmurki na niebie ale powietrze dosc rzeskie. Rozebralismy sie odrazu do krotkich rekawkow ale zachwile mrozacy krew w zylach prawie 10km zjazd :) Po drodze wjezdzamy we mgle w nizszych partiach gory. Droga prowadzi wzdluz Popradu.W okolicach Starej Lubovnej podziwiamy piekny hrad. Przy drogach zauwazamy smieszne bilbordy osoby wybrane do samorzadow dziekuja za glosy wyborcow :) Przy Kamence widac taterki co prawda chowaja sie od nas w chmurach. Wjezdzamy do Pieninskiego Parku Narodowego. I zaczyna sie bardzo fajny podjazd na kolejna przelaczke. Strananske Sedlo 730m. A jak jest podjazd to jest i zjazd :) Pojawiaja sie pieninskie skalki. Za Vielkim Lipnikiem zaczyna sie 12% podjazd na kolejna przelecz. Stromy ale dosc krotki. Na przeleczy robimy chwile przerwy na batonika. Z przelaczy zaczyna sie 6km zjazd w kierunku Lesnicy i Dunajca. Za Lesnica wbijamy sie na trase wzdluz Dunajca. Urokliwe widoki. Skalki. Flisacy na tratwach. Kajkarze i pontoniarze. W Cervenym Klasztorze robimy przerwe na zupe czosnkowa i haluszki po goralsku z bryndza. Pokrzepieni ruszamy dalej wzdluz Dunajca w kierunku jeziora Nidzickiego i Czorsztynskiego. Z zapory podziwiamy zamek Nidzicki i Czorstynski. Po chwili przerwy ruszamy na Nowy Targ. Nie bylismy pewni czy ten pociag z Zakopanego na ktory mielismy wsiasc w Nowym Targu nie bedzie zatloczony. Rozpatrywalismy moliwosc pojechania do Zakopanego gdybysmy mieli wiecej czasu. Ale nie bylismy pewni czy zdazymy wiec pojechalismy do Nowego Targu. W okolicach miasta mozemy podziwiac Tatry. Robimy rundke po rynku w poszukiwaniu jakiejs ciekawej knajpki. Mnie zaciekawila nalesnikarnia ale nie mieli ogrodka wiec nie wstapilsmy a juz mialem przedsmak jakiegos nalesnika slodkiego z lodami. Nic ciekawego nie znalazlszy usiedlismy w cieniu na laweczce przy ratuszu. Mamy 2h do pociagu. Zjedlismy kanapeczki. Skosztowalismy pysznych lodow tradycyjny. Niestety kolejka w najlepszej lodziarni liczyla ponad 50 osob i nie chcialo mi sie tam sterczec. Za pol godziny do pociagu ruszamy na dworzec pelni niepokoju czy wsiadziemy do pociagu. Przebieramy sie w cywilne ciuchy i czekamy. Przyjezdza i odjezdza ekspres z zakopanego do warszawy. Wiezie prawie samo powietrze. Zapowiadaja nasz pociag. Okazuje sie ze jest polpusty. Pakujemy rowery. Zajmujemy fajna miejscowe gdzie mozna swobodnie wyciagnac nogi i jedziemy do warszawy :) Nawet w Krakowie jak dosiadlo sie sporo ludzie nikt nie stoi ani nie siedzi na podlodze. Tak to ja moge podrozowac i do tego na bilecie weekendowym.
Galeria:
Slad gps:
Kategoria 100 - 200km, 2-dniowa, foto, gory, gps, Polska, rower, sakwowo, Slowacja
komentarze






